Początek jesieni to z reguły czas kiedy mamy ochotę zanurkować pod grubo pleciony koc z ulubionym kryminałem i kubkiem gorącej herbaty. Nie każda z nas zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że Amerykanie wymyślili sposób na podkręcenie tej formy przetrwania deszczowej pory, komponując gorące drinki na bazie pysznych jabłek. Na szczęście od jakiegoś czasu chętnie chwalą się swoją wiedzą, dzięki czemu i my możemy już w pełni wykorzystać czar wczesnej jesieni! Macie ochotę na odrobinę cynamonu, słodkich pomarańczy, miodu i pachnących jabłek? Uchylamy rąbka tajemnicy rozgrzewającego jesiennego drink baru!
Kolaż własny redakcji, źródło zdjęć: www.pinterest.com; odniesienia do konkretnych profili są osadzone w tekście
Polecamy także: Wino pomarańczowe – najnowszy trend wśród smakoszy alkoholowych trunków
Bardziej zaawansowani pasjonaci kuchni mogą przyrządzić bazę cydru samodzielnie, korzystając z własnych jabłek. Ze względu na fakt, iż tegoroczne zbiory polskich jabłek są wyjątkowo ubogie (w wielu rejonach owoce zniszczyły nagłe przymrozki) w naszym artykule przedstawiamy jednak wersję błyskawiczną, wykorzystującą gotowe cydry, jakie (w wielu rodzajach i jabłkowych odmianach) możemy znaleźć na sklepowych półkach.
Gorący cydr miodowo-jabłkowy
Składniki:
- 45 ml Jack Daniel’s Tennessee
- 2 łyżki płynnego miodu
- 120 ml dowolnego cydru jabłkowego
- opcjonalnie: sok z cytryny
Przygotowanie:
Wlej cydr do rondelka i podgrzewaj na wolnym ogniu aż stanie się gorący (nie doprowadzaj do wrzenia!). Kiedy osiągnie dość wysoką temperaturę, dodaj miód i (opcjonalnie odrobinę soku z cytryny). Zdejmij rondel z gorącym cydrem z ognia, dolej Jacka Daniel’sa i szybko wymieszaj całość. Drinki przelej do szklanek na nóżce z grubego szkła lub glinianych kubków, udekoruj plasterkiem cytryny, ewentualnie laską cynamonu. Podawaj natychmiast. Smacznego!
Artykuł pochodzi z tej strony.